Co tak naprawdę znaczy, że dane są “w chmurze”?

Udostępnij ten wpis:

Czym tak naprawdę jest chmura?

 
Dodajesz zdjęcie do sieci, wysyłasz maila, włączasz serial i wszystko magicznie wisi w chmurze. Sama nazwa „chmura” sugeruje coś lekkiego, niewidzialnego i ulotnego, co unosi się gdzieś nad naszymi głowami.
 
Prawda jest jednak zupełnie inna i znacznie bardziej fascynująca. To, co nazywamy chmurą, ma bardzo konkretny adres fizyczny, waży tysiące ton i zużywa kolosalne ilości energii.
 
Kiedy zapisujesz plik na swoim wirtualnym dysku, on nie jest w próżni. W tym samym ułamku sekundy impuls przemieszcza się kablami na drugi koniec świata i zostaje fizycznie zapisany na serwerach wewnątrz zamkniętej hali o powierzchni kilku boisk piłkarskich. Współczesny internet to tony betonu, stali, krzemu i miedzianych kabli rozciągniętych na dnie oceanów.
Większość globalnego ruchu i naszych danych obsługują dostawcy:
 

1. Amazon Web Services (AWS)

To globalny lider segmentu infrastruktury. Choć Amazon kojarzy się głównie ze sklepem internetowym, to właśnie AWS generuje lwią część zysków koncernu. Utrzymuje systemy bankowe, instytucje rządowe i platformy takie jak TVN, Netflix czy Airbnb. Ich sieć to ponad 100 stref dostępności na ziemi – awaria tylko jednej z nich potrafi sparaliżować dostęp do znacznej części globalnych usług internetowych, co mogliśmy zobaczyć ostatnio 😉
 

2. Google Cloud Platform

Google zarządza siecią około 130 ogromnych centrów danych. Aby całkowicie uniezależnić się od publicznych dostawców telekomunikacyjnych i ściąć opóźnienia do minimum, Google inwestuje we własne… podmorskie kable światłowodowe łączące kontynenty. Dodatkowo każdy Twój plik jest od razu replikowany w kilku fizycznie odseparowanych lokalizacjach, gwarantując bezpieczeństwo nawet w przypadku katastrofy jednego z obiektów. Mamy przyjemność, wiedząc że w Polsce znajduje się największy ośrodek rozwoju GCP w Europie.
 

3. Microsoft Azure

Architektura Azure to ponad 300 centrów danych w 60 regionach świata. Utrzymanie kosztów i temperatur milionów rozgrzanych procesorów wymaga tam niesamowitej inżynierii. Microsoft prowadził nawet głośny Projekt Natick, w ramach którego testowano hermetyczne, podwodne kontenery serwerowe chłodzone naturalnie przez wodę morską! Zobaczcie sami
 

4. Meta Platforms

Obsługę Facebooka, Instagrama i WhatsAppa zapewnia ponad 20 wielkoskalowych megakampusów serwerowych. Ponieważ urządzenia generują znaczne ilości ciepła, obiekty te lokalizuje się często w regionach o chłodnym klimacie (np. w Luleå w Szwecji). Pozwala to na stosowanie tzw. free-coolingu, czyli chłodzenia wnętrza bezpośrednio mroźnym, arktycznym powietrzem z zewnątrz.
 
Koncepcja chmury obliczeniowej nie sprawiła więc, że komputery zniknęły. Ona po prostu przeniosła odpowiedzialność za utrzymanie sprzętu, bezpieczeństwo, zasilanie i potężne rachunki za klimatyzację z nas – użytkowników – na wyspecjalizowanych operatorów.
 
Następnym razem, gdy wyślesz komuś wiadomość lub zapiszesz dokument, pomyśl o tym, że ten plik właśnie fizycznie pędzi światłowodem pod dnem Atlantyku, żeby zapisać się na realnej macierzy dyskowej w ściśle strzeżonym centrum technologicznym na drugim końcu planety.
 
Powyżej prezentujemy kilka zdjęć centrów danych Google na całym świecie.
Źródło zdjęć: